Dlaczego obietnice nie wystarczą — nawet gdy są szczere
Szczere obietnice brzmią jak ciepłe słowa rzucone w zimny korytarz. Człowiek się na chwilę uspokaja, bo słyszy, że ktoś „ma na względzie”. Tyle że życie rzadko chodzi na obietnicach. Chodzi na konsekwencjach, na czasie, na zasobach i na tym, czy ktoś potrafi dowieźć. I właśnie w tym miejscu zaczyna się moja rosnąca wstręt do całej tej gadki: obietnica jest łatwa, dowiezienie jest drogie. Nawet jeśli intencja jest czysta, to intencja nie naprawia opóźnień, nie spina budżetu